Każdy człowiek żyje w ciele, które wyraża się w codziennym doświadczaniu impulsów płynących z jego wnętrza (emocje, przyjemność, ból, zmęczenie) oraz w opiece nad własnym ciałem. Każdy człowiek, nawet jeśli sobie tego nie uświadamia tworzy w swoim umyśle tzw. Ja cielesne .
Na temat dysmorfofobii rozmawiamy z psychologiem, mgr Beatą Kostrubiec-Wojtachnio.
Wyodrębnia się cztery zasadnicze komponenty wizerunku ciała: poznawczy, behawioralny, emocjonalny i percepcyjny. Zatem Ja cielesne obejmuje to, co o swoim ciele wiemy, jak się wobec niego zachowujemy, jakie mamy do niego odniesienia emocjonalne (lubienie versus nielubienie) oraz jak je spostrzegamy. Każda osoba ocenia też własne ciało i proces ten jest czymś najbardziej naturalnym i potrzebnym. W okresie dorastania niezadowolenie z własnego zmieniającego się ciała jest rozwojowo normalne. Może się ono okresowo pojawić, ale nie powinno być trwałe i przeciągające się, ani nadmiernie angażujące nastolatka. Sytuacja zmienia się, gdy ciało staje się źródłem cierpienia – negatywnych odczuć i oceny.
Dla części osób wydaje się, że ich ciało jest źródłem wyłącznie negatywnych odniesień a ocena jego wyglądu budzi gwałtowną potrzebę przemiany na lepszy. Taka sytuacja ma miejsce w zaburzeniu zwanym dysmorfofobia („Body dysmorphic disorder” BDD). Termin ten należałoby przetłumaczyć jako dysmorficzne zaburzenie cielesne . Każda osoba co jakiś czas patrzy na siebie w lustro, ale osoba z tym zaburzeniem przygląda się sobie wyjątkowo krytycznie i widok własnego ciała nie tylko nie sprawia jej przyjemności ale budzi odrazę.
Osoba cierpiąca na dysmorfofobię często jest smutna, pogrążona we własnych dywagacjach na temat wyglądu, tak jakby zmiana wyglądu na korzystniejszy miała zarazem poprawić jej nastrój. Osoba taka charakteryzuje się oceną niezadowolenia z własnego wyglądu, ale także ciągłą chęcią jego poprawy. Pragnienie zmiany może przyjmować różne postacie – od odrzucenia wyglądu i unikania spojrzenia w lustro lub szyby wystaw sklepowych, aż po pragnienie korekty konkretnej części ciała (nosa, czoła, włosów itd.) i poszukiwanie kontaktu z osobami, które potrafią realnie ten wygląd zmienić (kosmetyczka, lekarze różnych specjalności jak ortodonci, chirurdzy, ortopedzi, dermatolodzy). Zdarza się również, że pacjenci z BDD wymuszają niepotrzebne zabiegi, a wobec braku oczekiwanego efektu, szukają pomocy u innych specjalistów. Często są także osobami zaskarżającymi efektywność i skuteczność tych zabiegów, źle oceniając ich efekty, poszukują rekompensaty źle wykonanych, ich zdaniem zabiegów, oraz kolejnej korekty.
Dysmorfofobia jest rzadkim zaburzeniem. Szacuje się, że zaburzenie dotyczy 1-3% populacji, choć zależności te są uwarunkowane w dużej mierze od płci i kultury. To społeczeństwo i kultura wyznaczają standardy piękna i kładą akcent na dany wygląd ciała. Obecnie np. jest mile widziana szczupła sylwetka, gładka cera, zdrowe włosy. Zazwyczaj przedmiotem zaabsorbowania i troski pacjentów są twarz, cera, włosy i nos. BDD często towarzyszy zaburzeniom całościowym oceny wyglądu ciała, w takich zaburzeniach jak anoreksja i bulimia. Literatura podaje, że dysmorfofobia może być nierozpoznanym zaburzeniem, które leży u podstaw pojawienia się zaburzeń odżywiania.
Jako przyczyny BDD wymienia się pewne zależności osobowościowe. Literatura podaje korelację występowania BDD z osobowością perfekcjonistyczną, nadmiernie samokrytyczną. Zaburzenie pojawia się u osób skłonnych do wycofania, z niskim poczuciem bezpieczeństwa, słabym wglądzie w siebie, przejawiające obsesyjno-kompulsywne zachowania. Najnowsza kategoryzacja ICD-11 włącza to zaburzenie w katalog zachowań obsesyjno-kompulsywnych.
Jest to rzeczywiste niezadowolenie ze swojego realnego lub nieistniejącego defektu. Może mieć miejsce także taka sytuacja, że istniejący niewielki defekt zostaje wyolbrzymiony i uwaga chorego koncentruje się właśnie na nim. Ponadto osoba ta, ma głębokie poczucie, że gdyby nie ten defekt była by znacznie bardziej szczęśliwa i zadowolona ze swojego życia. Osoby z BDD mają tendencję do ambiwalentnych reakcji – z jednej strony nadmiernego zaabsorbowania własnym ciałem, obserwowania i maskowania wyolbrzymianych lub urojonych wad własnego wyglądu, z drugiej do skrajnej niechęci do spoglądania w lustro, gdyż widok własnego ciała budzi w ich niechęć.
Pomoc to po pierwsze trafna i szybka diagnoza . Na tym etapie osoby cierpiące na to zaburzenie mogą potrzebować wsparcia i zmotywowania do rzeczywistego zajęcia się tym tematem. Mózg osoby z BDD przetwarza informacje wzrokowe inaczej, niż mózg osoby zdrowej, więc w uproszczeniu można powiedzieć, że ona naprawdę nie widzi siebie tak, jak inni ją widzą. Należy także w rozmowach unikać tematów wokół nieakceptowanej części ciała. Należy wspierać pomysł leczenia specjalistycznego i psychoterapii, a nawet pomóc znaleźć odpowiedni ośrodek i właściwych specjalistów. Można pójść na pierwszą wizytę z bliską osobą – np. mama z córką, przyjaciółka z przyjaciółką, żona z mężem.
Drugim krokiem jest podjęcie odpowiedniego leczenia, a jest nim połączenie farmakoterapii zaordynowanej przez lekarza psychiatrę (leczenie jak w zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych, oraz w zaburzeniach nastroju) z psychoterapią. Nie jest łatwo uwolnić się od natrętnych myśli związanych z wyglądem. Dlatego przyda się cierpliwość ze strony bliskich i przyjaciół oraz nadzieja na zmianę, która tym razem naprawdę może przynieść uwolnienie od niepotrzebnych i niekonstruktywnych myśli na własny temat u osoby z BDD.
Dziękujemy za rozmowę
Dysmorfofobia, czyli cielesne zaburzenie dysmorficzne, to zaburzenie psychiczne polegające na nadmiernym skupieniu na wyglądzie i przekonaniu o istnieniu defektu ciała, który dla innych osób może być niewidoczny lub mało zauważalny.
Objawy mogą obejmować ciągłe sprawdzanie wyglądu w lustrze, porównywanie się z innymi, maskowanie wybranych części ciała, unikanie zdjęć i kontaktów społecznych oraz częste szukanie potwierdzenia, że wygląd jest „w porządku”.
Dysmorfofobia może dotyczyć różnych części ciała, np. skóry, nosa, włosów, sylwetki, twarzy, zębów, piersi, brzucha lub innych cech wyglądu. Dla pacjenta odczuwany problem może być bardzo realny i obciążający.
Nie. Dysmorfofobia nie jest próżnością ani zwykłym niezadowoleniem z wyglądu. To zaburzenie, które może powodować silne cierpienie psychiczne i znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie.
Przyczyny dysmorfofobii są złożone. Mogą wiązać się z czynnikami psychologicznymi, biologicznymi i społecznymi, niską samooceną, doświadczeniem krytyki wyglądu, presją otoczenia oraz wpływem mediów społecznościowych.
Diagnozę stawia specjalista zdrowia psychicznego na podstawie rozmowy, oceny objawów, ich nasilenia oraz wpływu na codzienne życie. Ważne jest odróżnienie dysmorfofobii od zwykłych kompleksów czy zaburzeń odżywiania.
Leczenie dysmorfofobii może obejmować psychoterapię, szczególnie terapię poznawczo-behawioralną, a w niektórych przypadkach także farmakoterapię zaleconą przez lekarza psychiatrę.
Pomocy warto szukać, gdy myśli o wyglądzie zajmują dużo czasu, powodują lęk, wstyd, wycofanie społeczne, obniżony nastrój, unikanie szkoły lub pracy albo prowadzą do częstych konsultacji i zabiegów poprawiających wygląd.
Informacje zawarte w tym artykule mają charakter ogólnoinformacyjny i edukacyjny. Nie zastępują one profesjonalnej porady medycznej, diagnozy czy leczenia. Zaleca się konsultację z lekarzem lub innym wykwalifikowanym pracownikiem ochrony zdrowia w celu uzyskania porady dotyczącej konkretnych objawów, dolegliwości czy stanu zdrowia.